Nawet 200 osobników na metr kwadratowy może czyhać na uprawy w twoim ogrodzie, jeśli jest tam dostatecznie dużo kryjówek, a wilgotny klimat sprzyja ich bytowaniu. Niestety wystarczy chwila nieuwagi, a czasem nawet jedna noc i ślimak może zniszczyć wszystkie młode sadzonki. Jednak czy tylko wiosną trzeba się obawiać? Dziś sprawdzimy, czy ślimaki jedzą pomidory i w jakim stadium rozwoju rośliny należy się najbardziej obawiać tych szkodników.
Ślimaki + pomidory = zagrożenie
Jest wile roślin, które z chęcią są pałaszowane przez ślimaki. Pomidory są jednym z ich przysmaków, a największe zagrożenie przypada na okres, gdy staramy się pielęgnować młode sadzonki, zapewniając im najlepsze warunki wzrostu. Wtedy ślimak może zjeść pomidora nawet do łodygi, nie dając szans na dalszy rozwój rośliny, która marnieje.

Później jest niewiele lepiej — również wysokie krzaki pomidora mogą stać się celem szkodników. Nie jest to może „numer 1 na liście”, ale wciąż warto kontrolować uprawę. Oczywiście powodem do niepokoju są dziury wygryzione w liściach, a to poważna szkoda! Co prawda duże rośliny nie będą zjadane tak jak sadzonki w całości, ale wciąż można się spodziewać, że ślimaki pomidory nam zniszczą.
Ostatnią sprawą jest kwestia samych owoców — wystarczy spojrzeć na poniższe wideo, aby wyciągnąć wnioski:
Widać na nim jak na dłoni, że ślimak może zjeść pomidor koktajlowy właściwie w całości i że jest to dla niego spory przysmak. Czy podobnie będzie, gdy owoc znajduje się jeszcze na krzaku? Zdecydowanie tak — po inwazji ślimaków można spodziewać się, że pomidorki zostaną nadgryzione lub wręcz wydrążone, ponieważ to miąższ jest najbardziej atrakcyjny dla szkodników.
Czy ślimaki zjadają pomidory — jak często do tego dochodzi?
Jeśli zastanawiasz się, czy problemy ze zjadaniem pomidorów przez ślimaki są jednostkowe lub też zdecydowanie częstsze, to jest niestety smutna wiadomość: szkodniki nie zostawiają jeńców. Jeśli tylko środowisko będzie im sprzyjać, to dobiorą się do upraw. Zrobią to pod osłoną nocy oraz po ulewnych deszczach. Można minimalizować straty np. stosując poranne podlewanie, ale w większości przypadków niewiele to zmienia.

Nieco łatwiej jest w szklarniach, gdzie można mocniej kontrolować nie tylko florę, ale i faunę. Genialnym pomysłem jest też przeniesienie krzaczków z pomidorami na balkon, wtedy jednak trzeba dużo więcej miejsca oraz zmiany sposobu uprawy z gruntowego na doniczkowy. Hodowcy na gruncie powinni też wystrzegać się agrowłókniny, która jest doskonałą kryjówką dla ślimaków.
Ciekawy sposób na ślimaki niszczące pomidory
Jak zwykle w naszych czasach, najsłynniejsza platforma wideo jest nieskończoną kopalnią pomysłów, w tym takich DIY (zrób to sam). Jednym z nich jest pomysł, aby ślimaki zwalczać impulsem elektrycznym. Wystarczy do tego celu bateria 9V, odpowiednie złącze oraz miedziane taśmy, no i oczywiście odrobina zdolności manualnych (w tym proste lutowanie). Zobaczcie sami:
Ciekawe, prawda? Ślimaki nie mogą dosięgnąć pomidorów, ze względu na elektryczną barierę — dalsza wędrówka w kierunku sadzonek nie jest możliwa. Jednym z minusów takiego rozwiązania jest bariera ekonomiczna — stosując tego typu ochronę przed ślimakami koszt uprawy wzrasta. Jednocześnie wprawny majsterkowicz może potraktować takie usprawnienie jako świetny sposób na realizację swojego hobby i spędzenie wolnego czasu. Innym pozostają rozwiązania konwencjonalne lub naturalne, np opisywana przez nas kawa na ślimaki, tak chętnie stosowana metoda zwalczania szkodników.
Na wesoło: ślimaki w sosie pomidorowym
Gdy wszystkie metody zawiodły, a na głowie już brak włosów do wyrywania po inwazji ślimaków i spustoszeniach, jakie poczyniły wśród pomidorów (i nie tylko), da się w pewien odwrócić role… W sieci można spotkać przepis na ślimaki w pomidorach, czasem z dodatkiem wina — podobno bardzo smaczne!
Oczywiście nie należy w tym celu używać ślimaków ogrodowych — chociaż w maju (i tylko wtedy) jest w Polsce legalne zbieranie winniczków do średnicy 3 centymetrów. Mimo wszystko chętnych na tego typu specjał odsyłamy do specjalistycznych sklepów, gdzie zamarynowane i zdatne do zjedzenia ślimaki można kupić w słoiczkach.
Czy ślimaki jedzą pomidory? Owszem! I to nie tylko młode sadzonki, ale też w pełni dojrzałe owoce. Dlatego istotne jest, aby pozbyć się szkodników jak najskuteczniej. Nie można też pozostawić ogrodu bez opieki. Przede wszystkim dlatego, że pomidory potrzebują stałego nawadniania i nawożenia, ale też z powodu konieczności bacznego zwracania uwagi na gąsienice, ślimaki i pasożyty, które są realnym zagrożeniem dla roślin.